czwartek, 14 sierpnia 2014

Piknik Fotograficzny cz II

Tak jak obiecałam piszę następną część relacji z naszego pobytu w Kosobudkach. Muszę się przyznać ,że po obejrzeniu wielu zdjęć na FB i w google(TUTAJ) współuczestników imprezy mam mieszane uczucia.
Jednak ,słowo się rzekło....
Na początek zdjęcia z  wypadu nad Pliszkę

                                  Popróbowałam również zbliżeń

Ogólnie byłam zadowolona ze swoich zdjęć. Osoby które były ze mną nad Pliszką miały podobne fotografie.
Gdy jednak zobaczyłam zdjęcia przedstawiające  bobrowe rozlewiska zrzedła mi mina.

Niektórymi można naprawdę zachwycić się.
                                 Prawda, że bardzo ładne.

Nie wiem czy słońce inaczej u nich świeciło, czy może na moment przenieśli się do innego kraju:))

Wracając na posesję każdy z  nas przyniósł polano z lasu.
                                        Panowie dobrali się parami
młodzi przynieśli ciężki konar.
Podczas gdy mężczyźni szykowali ognisko

my wspierałyśmy ich swoją obecnością.

Ognisko  gotowe.
Zabłysły pierwsze płomienie
i po chwili 
piekliśmy już kiełbaski,
               które na świeżym powietrzu , po długim spacerze, w miłym towarzystwie smakowały jak nigdy.
Stanowiliśmy kolorową gromadkę.
Były dyskusje i śpiewy,
panie zażywały kąpieli.
Oczywiście przez cały czas trwała sesja fotograficzna.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.



wtorek, 12 sierpnia 2014

Piknik fotograficzny

Piknik  zorganizowało Lubuskie Towarzystwo Fotograficzne wspólnie z Warsztatami Fotograficznymi.
Odbył się w uroczej osadzie Kosobudki z okazji 175 rocznicy ogłoszenia wynalezienia fotografii .
Spotkaliśmy się w Domu Aktywności Twórczej w miejscu z dobrą energią(.klik)

                                               Przywitały nas wlaścicielki domu ,
                                    oraz organizatorzy panowie: Piotr i Bolko.
Była też na początek wspólna fotografia, którą wykonał pan Piotr.(mam nadzieję ,że jeszcze ją otrzymam)
Tą fotografię zrobiła Krysia w trakcie ustawiania sie do wspólnej fotki.
                                                     Jeszcze kilka zdjęć
                              i wyruszamy w plener.
Gospodarze podzielili nas na dwie grupy. Jedna grupa poszła fotografować  bobrowe rozlewiska, pozostali pod opieką
młodych przewodników udaliśmy się w kierunku  Pliszki, rzeczki wijącej się malowniczo w pobliskim lesie.
                                    Po drodze jescze kilka zdjęć,
                                   ale gdy dotarliśmy do lasu
                                gdy ujrzeliśmy rzeczkę
                                 rozproszyliśmy  się
                                  i aparaty " poszły w ruch".
                                 Zawładnęła nami dusza fotografa
            nie odstraszało nas  nawet niebezpieczeństwo wpadnięcia do rzeczki  .
                     
                  Lubię robić zdjęcia  ludziom  podczas fotografowania
                                   Sama też zostałam "przyłapana"
Uroki Pliszki  pokażę w następnym poście, a teraz jeszcze
                                  Basia i Marylka ukryte wśród zieleni
                                i młody fotograf szukający dobrych ujęć.
    Wracając zbieraliśmy chrust -  przed nami  pieczenie kiełbasek na ognisku.
O tym jak spędziliśmy popołudnie w uroczym miejscu w innym poście(mam nadzieję).
Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających.:))