Jest ciepło, co daje nadzieję, że gdy rozejdą się chmury, zaświeci słońce to znów będzie złota Polska jesień.
W minioną niedzielę była piękna pogoda.
Pojechaliśmy na spokojną jesienną wyprawę.
Trasa: Świebodzin - Jezioro Niedźwiedno - Świebodzin.
Jadąc w kierunku Ołoboku nie ominęliśmy ścieżki rowerowej.
Nie jest jeszcze oddana , ale pierwszy odcinek jest już przejezdny.
Na tym odcinku ścieżka prowadzi w las
szum samochodów został z boku,a my mogliśmy zachwycać się widokiem.
Przed Ołobokiem skręciliśmy . Dróżką przez i pod lasem mieliśmy dojechać do jeziora .
Lubię jeździć leśnymi ścieżkami. Zawsze zauważy się coś ciekawego.
Tym razem zwróciła moją uwagę kora brzozy.
Z tej strony wygląda ciekawie, ale po drugiej stronie.
Jak dla mnie- to mały niedźwiadek obejmujący drzewo.
Droga przez las skończyła się i skręcając zobaczyliśmy ,że zniknęła ścieżka pod lasem.
Gospodarz rozpędził się i zaorał pole aż do samego lasu.
Tylko gdzie niegdzie został ślad ścieżki.
Trochę idąc trochę jadąc dotarliśmy nad jezioro.
Było pięknie
, cicho i spokojnie.
Na polance wypiliśmy kawę.
Czas mijał nam bardzo szybko.
W między czasie odśpiewaliśmy STO LAT Jadzi,
Andrzej i Fred pokazali nam miejsca w których wędkują.
Po prawie godzinnej przerwie, na której ustaliliśmy ,że w przyszłą niedzielę zrobimy oficjalne zakończenie tegorocznego sezonu, ruszyliśmy dalej.
Planowaliśmy , że do Świebodzina dojedziemy już bez żadnej przerwy, ale
zatrzymała nas przepiękna ściana przebarwionych jesiennie liści dębów.
Po krótkiej sesji zdjęciowej ruszyliśmy dalej.
Jak zawsze na koniec pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających:))

























