Zaprosiliśmy Marylkę, naszą wice szefową Klubu Turystycznego i wszystkich którzy należą do naszej grupy ale z różnych przyczyn zdrowotnych nie mogą obecnie jeździć na rowerze, Alicję ,Basię, Wandę i Wincentego, którzy przejechali z nami przez minione trzy lata wiele kilometrów jak i tych którzy byli tylko gośćmi na niektórych wyprawach.
Pogoda była piękna, ciepło ,słonecznie.
Początkowo było nas niewielu.
Spotkaliśmy się wszyscy w lasku w pobliżu jeziora Trzcinno.
Panie zajęły się "stołem."
Było ciasto i różne sałatki.
Po chwili rozgrzewały się już grille i płonęło ognisko.
Na grillu piekliśmy ziemniaki- z boczkiem i sosem chrzanowym.Och jakie były pyszne:))
Na ognisku kiełbaski.
Wszystko było bardzo dobre.
Miło mijał nam czas.
Żartów i śmiechu nie było końca, tym bardziej, że Boguś okazał się świetnym śpiewającym aktorem.
Zaśpiewał nam kilka kabaretowych piosenek.
W nagrodę Alicja i Marylka udekorowały go "laurowym" wieńcem.
tańcząc
i śpiewając przy ognisku.
Było bardzo miło ,
ale tak jak zawsze komu w drogę temu czas.Wracaliśmy do domu bardzo zadowoleni.
Oficjalnie był to nasz ostatni wypad za miasto w tym roku ale jeżeli tylko pogoda nam pozwoli to na pewno wyjedziemy na następną wyprawę.
Jak zawsze pozdrawiam wszystkich odwiedzających:))

































