Wspólnie z czterema serdecznymi koleżankami z UTW ruszyłyśmy
" na pomoc".
Wszyscy zabraliśmy się ochoczo do pracy.
Dzieci chętnie pomagały:
wybierały elementy , wycinały, wiązały , przytrzymywały .
Praca szła nam bardzo sprawnie.
Te dwie zrobione są przez moich podopiecznych.
Dzieci z naszą pomocą poradziły sobie bardzo dobrze - wszystkie palmy były piękne.
Nie tylko wazon , ale i koszyk zapełnił się kolorowymi palmami.
Po zajęciach - wspólna zabawa.
Spędziliśmy naprawdę bardzo miło czas, a nawet nauczyliśmy się czegoś.
Alicji bardzo spodobały się wiszące bazie.
Pani Jola pokazała nam jak się je robi.
Odcinamy cienki pasek i nawlekamy na nitkę.
Ściskamy a następnie przekręcamy .
Na tym zdjęciu widoczny jest efekt przekręcania.
Można już ją powiesić na gałązce.
Myślę , że nasze spotkanie przyniosło dla obu stron wiele radości, a nawet wzruszeń.
Szykowałyśmy się już do wyjścia, gdy podbiegła do mnie dziewczynka z którą robiłam palmę.
i wręczyła mi własnoręcznie zrobioną laurkę.
Sprawiła mi tym wielką radość.
W domu zobaczyłam ,że wewnątrz jest jeszcze rysunek.
Bardzo radosny, wiosenny śliczny.
Ostatni tydzień miałam bardzo intensywny. Wiele zajęć i spotkań.
Powstaną na pewno z tego jeszcze dwa posty, a może więcej.
My seniorki lubimy być zajęte , gdy czujemy ,że możemy w czymś pomóc, nauczyć się czy po prostu wspólnie radować się wiosną.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.
























