Z zespołu dwunastu drewnianych domów z 1707 roku pozostało jedenaście.
Niektóre z nich są zamieszkałe ,w jednym znajduje sie Kawiarnia u Apostoła
w innych muzea dotyczące historii tkactwa.
Tkactwo chałupnicze rozkwitło w XVII wieku,
a tkaniny sprzedawano w całej Europie a nawet w Ameryce.
Janeczka próbowała utkać własną tkaninę.
Za domami pokazano nam źródełko.
Woda wybija z ziemi,
zimna, czysta, wije sie między kamieniami
Nasz kolega Janek stwierdził, że smaczna.
Nie jestem odważna więc mogę tylko potwierdzić, że jest zimna i czyściutka.
Chełmsko Śląskie ma bardzo ciekawą historię. Pierwsze zmianki o mieście pochodzą z 1289roku.
W ciągu minionych lat traciło prawa miejskie, odzyskiwało, było osiedlem , gminą ,a teraz jest po prostu wioską.
Ciekawa jestem czy jest w Polsce druga wioska z takimi domami .
Widok na rynek z podcienia.
Barokowy (z 1780r) kościół pod wezwaniem Świętej Rodziny.
Nie byliśmy w środku, a zapewne jest piękny .
My poszliśmy pod Figurę św. Nepomucena ukrytą wśród wieloletnich kasztanowców.
Obok tablica
z herbem miejscowości.
Żeby zrobić zdjęcie całej grupie
musiałam przyjąć niecodzienną pozę.
Nasza grupa na tle zabytkowych , pięknych kamieniczek, którym potrzebny jest bardzo remont.
Na koniec chciałam napisać ,że szkoda ,że niszczeje, ale w internecie (Tutaj) znalazłam hymn Chełmska.
refren
Kręć sie kręć wrzeciono- słychać jeszcze śpiew,
echa dawnych tonów - w rynku pośród drzew,
dzisiaj Chełmsko turystyczne zaproszenie śle,
bo bezcenną czystą perłą tu w Sudetach jest.
i pomyślałam ,że skoro w Chełmsku są ludzie którzy napisali ten hymn, to znaczy ,że oni będą walczyć o zachowanie tej perełki.
Pozdrawiam jak zawsze wszystkich odwiedzających:))






































