Właśnie mija w tym miesiącu .
Mój pierwszy post napisałam 19.II2011r pt. Zagubiona i rzeczywiście nie wiedziała wówczas jak sobie poradzić z dużą ilością wolnego czasu.
Byłam właśnie świeżo po kursie komputerowym ,który zorganizowano nam na UTW.
Jednym z pomysłów było - pisanie blogu .Początkowo mój zapał był duży. Rocznie pisałam około 60 postów, przede wszystkim o życiu na naszym uniwersytecie ale również bardziej osobiste.
Te osobiste dotyczyły moich wnuczek i wnuków, którzy są już dorosłymi ludźmi. W ostatnim czasie wspominam o moich najmłodszych wnuczętach.
Najmłodszy wnuczek jest w okresie gubienia " jedynek ", a najchętniej ubierałby się w strój żołnierza
i straszył wszystkich wielką strzelbą.
Nie zawsze może tak się ubierać ale jeżeli tak to, jak widać na zdjęciu, radość jest ogromna:))
W naszym województwie właśnie trwają ferie zimowe, pani Ela z fundacji - Przeciw Temu Czasowi zorganizowała w bibliotece zajęcia plastyczne.
Moja najmłodsza wnuczka jest już uczennicą i chętnie brała udział w tych zajęciach.
Każdego dnia wykonywali innego typu prace.
drugiego
Przez te piętnaście lat pokazywałam też moje obrazy.
Ostatnio straciłam trochę wiarę w swoje umiejętności.
Nie pokazywałam portretu najmłodszego wnuczka.
Nie udało mi się złapać podobieństwa wnuczki . dziewczynka owszem ładna tyle ,że to nie moja wnuczka.
Przestałam malować.
W 2024 roku spróbowałam namalować przyrodę.
Nenufary nawet mi się trochę podobają, ale pejzaż to porażka.
Poprawiałam go wiele razy. Nie wiem czy jeszcze się za niego nie zabiorę.
I znowu odłożyłam pędzel prawie na dwa lata .
Kilka dni temu skończyłam martwą naturę .
Właściwie jestem z niej najbardziej zadowolona. Wisi już w mojej kuchni. Siadając do napisania tego postu, zastanawiałam się co ja w nim pokażę i o czym napiszę.
Okazało się ,że będzie nawet dość długi , ponieważ chcę tu jeszcze pokazać kilka zdjęć z tegorocznej zimy, która jest wyjątkowo mroźna i wyjątkowo śnieżna.
Zima wciąż jeszcze trwa ale nagle zrobiły się dodatnie temperatury i znikł za oknem śnieg.
Jest buro i ponuro i pewnie tak będzie aż wiosną zacznie budzić się do życia przyroda.
Powspominajmy więc.
W pierwszych dniach stycznia zaczął padać śnieg . .
Wzięłam aparat i wyszłam .
Zrobiłam olbrzymią ilość zdjęć.
Tym razem zima zrobiła nam niespodziankę było mroźno i śnieżnie przez wiele tygodni.
A tak wyglądał mój balkonowy wiatraczek w różnych dniach tej zimy.Jeszcze Trzy zdjęcia z internetu.
Spacer po Motławie w Gdańsku.
Trzecie zdjęcie to zamarznięta Warta .
Wychowałam się w Gorzowie Wlkp. W czasie mojego dzieciństw wielokrotnie płynęły po Warcie kry i wiele razy woda stanęła skuta lodem, ale dla moich wnuków to dziwny widok.
Najmłodsze wnuczęta zapytały - co to za kółka na tym lodzie babciu:))
Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających.:))














Gratuluję jubileuszu bloga. Jesteś świetną portrecistką, maluj dalej. Nie mogę się nadziwić, że miałaś zbyt dużo wolnego czasu. Mnie zawsze go brakuje. Zasypało Was mocno, u nas owszem padało, ale nie aż tak. Pozdrowionka!
OdpowiedzUsuńDroga Teniu! Gratuluję 15 rocznicy blogowania. Bardzo interesujący post. Szkoda, że tak sporadycznie malujesz. Obrazy naprawdę są piękne. Mam nadzieję, że ima już odpuściła. Dzisiejszy dzień był przepiękny.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)