czwartek, 14 lutego 2013

Zamiokulkas zamiolistny

Straszna nazwa.
Oczywiście nie miałam pojęcia ,że kwiat który mam już bardzo długo ma nazwę przy wymawianiu której można " połamać sobie język".
Znacie ten kwiat prawda? Ciekawa jestem czy wiedzieliście że jest to zamokulkas zamiolistny.
Przeczytałam gdzieś, że w naszych kwiaciarniach można go kupić dopiero od 3lat. Mój ZZ( tak nazywają go w skrócie Anglicy) jest starszy .Dostałam go, na imieniny, od rodziców uczniów gdy jeszcze pracowałam.
Zatem ma więcej niż 5lat.
Ma piękne ,lśniące liście i to one są jego ozdobą.
Gdy pewnego dnia przemywałam ZZ, zauważyłam coś dziwnego.
                                              Obróciłam doniczkę i nie mogłam uwierzyć.
Wszystko wskazywało na to, że mój ZZ zakwitnie.

Fotografowałam go co kilka dni. Byłam bardzo ciekawa jak będzie wyglądał.
Pewnego dnia zewnętrzne okrycie pękło, odchyliło się i pokazała się wewnętrzna część kwiatostanu.
W encyklopedii wyczytałam, że w kwiatostanie tym, który jest w kształcie kolby znajdują się kwiaty żeńskie i męskie.
Na tym zdjęciu widać, że są dwa rodzaje kwiatów.W encyklopedii dokładnie opisana jest skomplikowana budowa tego kwiatostanu. Łacznie z pręcikami i słupkiem - których ja oczywiście nie widziałam.
Przyglądałam się codziennie temu dziwnemu kwiatu. Podziwialam jak piął się ku górze.
Pewnego jednak ranka zauważyłam, że zaczyna się pochylać.
Miałam nadzieję, że sznurek pomoże mu piąć się dalej w górę.
Mój niezwykły kwiat wyraźnie zrezygnował z wyżyn i zaczął zmieniać kierunek.
Skierował się ku dołowi. Myślalam nawet , że więdnie, ale  łodyżka jest twarda, jędrna.
Biała część kolby zaczęła brązowieć.
                                                         To dzisiejsze zdjęcie.
Nie wiem ,czy coś złego dzieje się z moim kwiatem, czy tak powinno być.
Wyczytałam ,że kwitnięcie tej rośliny w warunkach domowych to rzadkość. Może jednak u kogoś już kwitł.
Ciekawa jestem czy poszczególne etapy jakie zaobserwowałam są prawidłowe?
Będę oczywiście dalej go obserwować.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających:))

10 komentarzy:

  1. Nie znam tej roslinki, ale jest bardzo ciekawa a kwiat superinteresujacy, kolba ma piekny rysunek stworzony przez kwiaty...musialam ja traktowac bardzo dobrze skoro Cie obdarowala kwiatem! pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż obejrzałam się na swój kwiat:) I tak to ten sam. Nie znana mi była jego nazwa. Ale nie miałam pojęcia, że on może kwitnąc.A mam go już dobre kilka lat.
    Chyba okaże mu więcej czułości.Może i mnie tak pięknie się odwdzięczy:)))
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam ten kwiatek z wyglądu, ze sklepów. Też kupowałam takie na prezenty. Niestety nic nie mogę o nim napisać. Kwiat to zjawisko rzadkie ale trafiło się Tobie, więc może na szczęście. Oby trwało wiecznie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też go mam ,jest bardzo odporny .Kupiłam go 3 lata temu w Biedronce i jako jedyny z kwiatów kupionych w tym sklepie przetrwał.I w dodatku zaczął rosnąć .Teraz jest duży i ładny .Podziwiałam go tez u znajomych.Ale pierwszy raz widzę go w stanie kwitnienia.Trafiłam na Twój blog przypadkowo i chyba zostanę.Ze względu na ciąg dalszy obserwacji też.

    OdpowiedzUsuń
  5. ...ależ cudnym kwiatem Cię obdarzył! W walentynki :)
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zaskoczona i zdumiona Twoim ZZ,mam też taki w domu,zbytnio się nim nie zajmuję ( ale teraz poświęcę mu więcej uwagi).Pierwszy raz widzę ten ciekawy i piękny kwiastostan.Dzięki za ten post,bardzo interesująco opisałas ,a zdjęcia fantastyczne.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tej rośliny nie znałam. Kwiat ma niesamowity. Nigdy jeszcze takiego nie widziałam. Masz rękę do kwiatów jak widać, że u Ciebie zakwitł. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Teniu, może to prawidłowość, może pochyla się, bo skoro na kolbie są kwiaty męskie i żeńskie, to pyłek musi spaść na znamię, na kolbie widać wyraźnie dwa rodzaje mniejszych kwaituszków, te białe na wierzchu i ciemniejsze u nasady; to moja teoria, może się mylę; ale taki kwiat to chyba unikat; moje zamie wystawiłam na lato na taras, słońce sparzyło im liście, marniały, marniały, aż zmarniały, nie popełnij tego błędu, co ja; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam go też już kilka lat, ale mi jeszcze nie kwitł :(. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kwiat przepiękny i ciekawie kwitnie,ja tego kwiatka nie znam i nie słyszałam jego nazwy...Tereniu masz wspaniała rękę do kwiatów i dlatego u Ciebie zakwitł...Sercem pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń