Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą morze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 września 2018

Wieczór Krawata i Muszki

W sierpniu nasza grupa turystyczna " ODKRYWCY" odpoczywała nad morzem.

                                         Tym razem byliśmy w Pogorzelicy.
Wiele godzin spędziliśmy na plaży nad morzem, ale jak co roku jeden dzień  był wyjątkowy.
W tym roku był to dzień " Krawata i Muchy"


Od kilku lat , gry i zabawy na wyjątkowych  wieczorach przygotowują dwie nasze koleżanki  .


         Ola i Bronia  z   naszym szefem   Andrzejem w oczekiwaniu na  wesołą gromadę.

 Odkrywcy nigdy nie zawodzą  a ile mają pomysłów - wystarczy obejrzeć zdjęcia.

Były  kreacje   czarno- białe   z  holenderskim akcentem.


               
                          Najwięcej było kolorowych ,


 pięknie się mieniły przy zachodzącym słońcu


                 Muszki i krawaty miały najróżniejsze  kształty

                                                         
                                                                    i wielkości.


Zawsze miło zaskakują nas pary małżeńskie.


                 Wystarczy spojrzeć i już wiadomo ,że tą parę coś łączy:))


Kolory,


kształty,

                    a czasem krawat partnera oplatywał wybrankę.


Było co oglądać.


Po prezentacji
 rozpoczęły  się gry,konkursy i zabawy .Było wiele radości i śmiechu.
Niektórym pomyliły się cyfry jedności z setkami,


W przerwach między konkursami  podziękowaliśmy 

Andrzejowi i Marylce- nasze szefostwo i Meli skarbnikowi grupy.
Wieczór był bardzo udany. Wszyscy bawiliśmy się  świetnie.
Można było potańczyć

A jeżeli ktoś zgłodniał mógł  upiec sobie kiełbaskę na ognisku.


 Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających:))




sobota, 8 lipca 2017

Spacer po Międzyzdrojach

Pogoda nie zawsze była wymarzona .
Gdy były pochmurne dni  wychodziliśmy na spacer po mieście.
Gdy jeździmy na jednodniowe wycieczki zwiedzamy miasta w ustalonej kolejności,chodząc całą grupą.
Nad morzem chodziliśmy małymi grupkami i sami decydowaliśmy co i kiedy będziemy zwiedzać.
Atrakcją Międzyzdrojów jest  promenada , na niej zawsze jest pełno turystów .
Tu spotykaliśmy nasze koleżanki i kolegów.
                    Najczęściej chodzili grupami,

                      a niektórzy odpoczywali parami,
                  Czasami robiliśmy wspólne zdjęcia.

                 
        Na promenadzie było sporo atrakcji.
                             Ławeczka Krzysztofa Kolberger
                                         ławeczka Gustawa Holoubka,

Aleja Gwiazd, na której można podziwiać odciski dłoni słynnych aktorów, piosenkarzy, reżyserów czy kompozytorów.
Ucieszyłam się,że jest tam odcisk dłoni pana Wodeckiego.

Ciekawie wyglądają szyby po których spływa woda.Oczywiście zrobiłyśmy sobie przy nich zdjęcie.
Jadzia przed,

a ja za szybą.

Przy promenadzie znajduje się gabinet figur woskowych. Znajduje się w nim około 100 figur.
Niektóre naprawdę bardzo podobne.

We wschodniej części miasta znajduje się Kawcza Góra o wysokości 61 m n.p.m.
Wybrałyśmy się na nią pewnego wietrznego popołudnia.
              Po drodze można sobie  odpocząć w romantycznej altance..

zdjęcie obok altanki.
Na samym szczycie schody prosto na plażę.
Morze było bardzo wzburzone do miasta wróciłyśmy parkiem.

Bałtycki Park Miniatur to następne miejsce w Międzyzdrojach które zwiedziliśmy.
Jak widać na zdjęciach dobrze się czuliśmy  w otoczeniu kopi znanych budowli państw nadbałtyckich.

Miniaturowe latarnie morskie, statki, zabytki , kolejka elektryczna to nowa atrakcja Międzyzdrojów.

Park miniatur powstał w 2015 r.

Na zakończenie mojego postu chcę pokazać zdjęcie na które właściwie nie mogę patrzeć.
W Międzyzdrojach jest Muzeum Iluzji i chociaż uważam ,że trochę jest za mało ekspozycji to i tak
jak dla mnie to prawdziwy magiczny zawrót głowy.
                 Uśmiechnięta Jadzia jako danie obiadowe to dla mnie horror:))


Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających:))

niedziela, 2 lipca 2017

Wieczór kolorowych okularów.

Podczas naszych pobytów nad morzem rok rocznie  mamy jeden specjalny wieczór.
W 2012 r - Marynarze i piraci (opisany TU)
w 2013 r -Towarzystwo na letnisku(TU)
w 2014 r - Międzynarodowa społeczność(TU)
w 2015 r -Dziki zachód nad Bałtykiem(TU)
w 2016 r -Kapelusze - niestety w tamtym roku  nie napisałam postu.
                                             Tak wyglądaliśmy.

W Międzyzdrojach mieliśmy wieczór w kolorowych okularach.
Miałam w domu okrągłe okulary słoneczne jeszcze z czasów gdy moje dzieci były nastolatkami.
Postanowiłam  ozdobić je wstążeczką, kamykami i koralikami.
Przed wyjazdem zrobiłam zdjęcie  wnuczce.
                                           Wygląda jak pszczółka .

Marylka zaproponowała otwarcie "wieczoru "odczytaniem wiersza "Pan Hilary"  J. Tuwima.
Chętnie zgodziłam się, ale poprosiłam zebranych o pomoc.

I tak po moim
"Biega, krzyczy pan Hilary"
rozległo się gromkie
 " Gdzie są moje okulary"
.........
W tym stylu doszliśmy do końca wiersza.
..........
"....Są! Okazało się..."
"...że je ma na własnym nosie".

 A na nosie moich koleżanek i kolegów były najróżniejsze okulary.

                                         Za stołem zasiadła wysoka komisja
 i nastąpiła  prezentacja.
                                 Bardzo ciekawie wyglądały  nasze pary                            
Okulary Ali z mężem zostały przez komisję wyróżnione.

Ryszard opowiedział nam jak widzi się świat w różowych okularach, a jak po ich zdjęciu.

Niektórzy prezentowali się trójkami,

    inni czwórkami.
               
 My też wyszłyśmy razem .
    Miecia i Irenka powiedziały wiersz , a wspólnie zaśpiewałyśmy ułożoną na tą okoliczność piosenkę.

Niektórzy nie mieli pomysłów.

                      Andrzej, Marian i Rysiek wyglądali  jak tajni  agenci.

Nie sposób pokazać tu wszystkich uczestników zabawy .

Komisja miała trudne zadanie. Udała się więc na naradę.
 W tym czasie
 Ania zabawiała nas opowiadaniem kawałów

a Boguś odśpiewał swoją piosenkę .


Wiele było wyróżnionych okularów , ale  pierwsze miejsce zdobyła Helenka

                          i została królową wieczoru:))

Od tego momentu zaczęły się
zawody
Obie grupy starały się bardzo,
                ale wygrała drużyna przeciwna.
                                                     Tak się cieszyli.
Po zawodach wystąpił z krótkim montażem kabaret.
Gdy zaczął grać na swoich " instrumentach"
Jadzia dzielnie im wtórowała grając na grzebieniu.

 Były też śpiewy.
                                                grupa z RETRO,

Grupa z Miłośników Piosenki Turystycznej też zaśpiewała kilka piosenek.

 Na zakończenie były podziękowania

                                      Andrzejowi,

                                           i Marylce
za szefowanie naszej grupie, za organizowanie wycieczek comiesięcznych jak i tych długich nad morze i w góry.

          Podziękowanie dostała też Mela, nasz skarbnik.

W momencie gdy Andrzej zaczął mowę końcową lunął deszcz.
 Rozpierzchliśmy się do domków. A ulewa trwała do późnej nocy.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających mój blog:))