Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 listopada 2015

Haftowane bombki.

Nie wiem jak to się dzieje ale piszę tu co raz rzadziej.
Po napisaniu każdego postu obiecuję sobie ,że następny będzie najpóźniej za kilka dni, a potem okazuje się ,że mijają tygodnie za nim zabiorę się za napisanie  kilku słów.
Tak było i tym razem.
Na szczęscie nie ociągam się w innych dziedzinach mojej działalności.
Między innymi ozdobiłam kilka bombek haftem temari.
Pokazywałam już taką bombkę TU
Dziś chcę pokazać inne.
Haft którym są wykonane to również haft temari, który znalazłam na  stronie.
Lubię wyzwania i dlatego szukam nowych sposobów.Bombki te robi się dłużej niż poprzednie ale efekt jest ładny , prawda?
                                          Tak wygląda z góry,
                                                od dołu.
          Druga bombka od dołu.

Zrobiłam jeszcze bombę poprzednim wzorem ale kolorową.
 I to już wszystko co chciałam dzisiaj pokazać, ale chcę  napisać tu jeszcze o...
Właściwie potrzebuję porady .Już piszę o co chodzi.
Od dawna obserwuję blog- " Na wsi w Japonii. Prowadziła go młoda Polka(nauczycielka)mieszkająca w Japonii. Miło było go obserwować ale coś się zmieniło. Nazwę blogu zmieniono na -"Nawsi Wja Ponii" i to już nie jest ten sam blog, są to tylko reklamy w języku angielskim. Nie przeszkadzałoby mi to , gdyby nie fakt ,że pokazują się codziennie a nie raz kilka razy dziennie, zajmują mi cały pulpit. Dokopanie się do innych blogów, które obserwuję zabiera mi wiele czasu, a czasami jest to niemożlowe.
Czy ktoś ma też ten problem, a może ktoś wie jak wycofać się z obserwowania tego blogu.
Z góry dziękuję za każdą wskazówkę.

Jak zawsze pozdrawiam serdecznie wszystkich czytających mój blog:))




wtorek, 8 września 2015

Bombka haftem malowana - kursik.

Przez kilka ostatnich dni nie miałam dostępu do internetu. Program Google Chrome po prostu przestał działać.Pewnie była jakaś ku temu przyczyna, ale nie mam pojęcia jaka.
Okazało się ,że przeglądarka google jest bardzo ważna w poruszaniu się po internecie.
Próbowałam za pomocą " Internet Explorer" ale to nie to samo.
Na szczęście , mojemu synowi udało się naprawić zaistniały problem i przeglądarka działa jak dawniej.
W niedzielę mieliśmy jechać na wyprawę rowerową.
To już druga niedziela w której pogoda nie pozwoliła mi na jazdę rowerem. Tydzień temu było 33st w cieniu, a w tą niedzielę było trochę powyżej 10 st, padał deszcz i wiał silny wiatr.
                                          Tak wyglądał świat zza mojego okna.
Nie wiem , może ta listopadowa pogoda nastroiła mnie na zrobienie bombki.
Postanowiłam zrobić bombkę metodą tą , którą robiłam  wielkanocne jajka haftem malowane.( O tym TUTAJ)
Miałam styropianową bombkę z ubiegłego roku, szpilki i nici zawsze mam w swoim przyborniku.
Sposób wykonania haftu temari opisałam dokładnie w podanym wyżej poście .Dzisiaj w skrócie.
Nawijamy kolorową nitkę na styropianowy model robiąc podkład do haftu.
                       Zaznaczamy szpilkami sześciokąt i zaczynamy haftować
                                         jak na zdjęciach .
Najważniejsze, żeby igłę ustawić tak jakby była bokiem sześciokąta, wbić ją przed szpilką (około 3mm), a wyjąć dokładnie przy niej.
                                   Nitka wewnątrz sześciokąta.
Zaczynając następny rząd haftu należy pamiętać o odsunięciu nitki boku .
                                     Tak wygląda haft po kilku okrążeniach .
                                   Tak gotowy sześciokąt,

                                              a tak bombka.
                      
 
A to bombki , które podarowałam moim  wnuczkom .Mama dziewczynek ozdobiła je wstążeczkami i zrobiła to zdjęcie. Ładnie wyglądają ,prawda?

 Pozdrawiam wszystkich odwiedzających:))



środa, 11 marca 2015

Jajko haftem malowane

W poprzednim poście pokazałam dwa jajka ozdobione haftem temari.
Ania napisała w komentarzu, że haft jest jej zupełnie nieznany. Muszę powiedzieć , że ja również spotkałam się z nim po raz pierwszy.
W internecie szukałam kursików na ozdobienie jajka frywolitką , a znalazłam haft temari.
Spodobała mi się ta metoda i od razu zabrałam się do haftowania.
Byłam tak zafascynowana haftem , że zapomniałam fotografować poszczególne etapy mojej pracy.
Zabrałam się więc za następne jajo.
Na styropianowe  jajo należy nawinąć kolorowe nici .
Postanowiłam ,że tym razem będą niebieskie. Nici  należy nawijać( początkowo uciekają z jaja,ale póżniej nawija się nieźle) w różne strony i bardzo dokładnie pokryć nimi jajo, ponieważ to na nich będziemy haftować.
Okazało się ,że mam za mało nici. Ten podkład wyszedł mi niedokładnie.Pomyślałam ,że to nie będzie przeszkadzało. Zdjęłam nawet różowe i zabrała się do haftu.
Haftujemy sześciokąty.
W filmiku na którym się opierałam powierzchnię jajka autorka od razu dzieli  na równe sześciokąty.
Uważam ,że tamta metoda byłaby dobra do ozdoby bombek ( kuli).Ja zaufałam siedzącej we mnie matematyczce i wyznaczałam za każdym razem nowy sześciokąt.
                                 Owijając szpilki nitką widziałam ,że wbiłam je dobrze.
Zaczynamy haftować .Wbijamy igłę jak najbliżej szpilki , następnie ustawiamy igłę tak jak by była bokiem sześciokąta i wbijamy 2-3mn przed szpilką, a wychodzimy przy samej szpilce - jak na zdjęciu powyżej.

Drugi rząd. Robimy dokładnie tak samo. Igłę ustawiamy tak jakby była bokiem sześciokąta, wbijamy 2mn przed szpilką a wychodzimy w punkcie przecięcia się poprzednich nitek - "boków". Bardzo ważne -  wbijamy igłę pod nitkę( najlepiej odsunąć poprzednia nitkę- tak jak na zdjęciu)
Gdy rozpoczęłam haft , myślałam , że zbyt mała ilość nawiniętej niebieskiej nitki nie odegra roli. Myliłam się. Igła wbita w jednym miejscu przesuwała się w inne. W ten sposób wzór wychodził niedokładnie.
Brnęłam dalej.
Po wyhaftowanego sześciokąta tworzyłam nowy.( na zdjęciu sprawdzam czy jest równoboczny).
Po drugim trzeci itp.
Oczywiście zostają mi małe powierzchnie niezahaftowane, ale uzupełniam je tak ,żeby nie było to widoczne,.
Ogólnie wydaje mi się,że jajko ma swój urok mimo zbyt cienkiego podkładu i zbyt cienkiego kordonka.

Już zaczęłam nowe.Zrobiłam porządny podkład i haftuję grubszym kordonkiem.
Na koniec podaję adres kursiku z którego skorzystałam  KLIK
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie:))

wtorek, 15 kwietnia 2014

Papierowe(guillingowe) jajka - 14r


Na cotygodniowych spotkaniach w klubie turystycznym siedzę zawsze przy tym samym stoliku. Tak się już przyjęło , że każdy zajmuje swoje miejsce.
Postanowiłam ,że zrobię jajka metodą guillingową dla każdej z nas.
Robienie jajek sprawia mi przyjemność.
Zrobiłam sześć nowych jajek i biorąc pod uwagę te które pokazywałam w ostatnim poście miałam razem osiem.

                               Żółto- niebieskie wybrała sobie Basia, a to kolorowe  Wala.

                                   Czerwono - białe były dwa,
                               
                                 powędrowały do domu Tereni i Bogusi.

                                      Brązowo- żółte spodobało się Czesi.

                       
                                To z zielonym akcentem wybrała  Janeczka,
                                         a z fioletowym Jadzia.
                                     
                                 Było też  ósme jajko.
Niestety, podczas wybierania  wpadło do kawy. Kawę mogłam  wymienić, ale jajko musiałam wyrzucić. Została tylko fotografia. Liliuś nie było Ciebie na naszym spotkaniu więc ......
Na pewno kiedyś zrobię dla Ciebie też jakąś ozdobę tą metodą. Może mały obrazek, ale to już po świętach.
Z moimi ozdobami wielkanocnymi  będzie jajko, które miało jechać do Niemiec.
W dzień wyjazdu skręciłam  kolano i musiałam zostać w domu.
Po zrobieniu zdjęcia i wizycie u chirurga okazało się ,że to nie zwichnięcie ale" robota"  zwyrodnienia.
Dostałam tabletki i maść, a jeżeli nie minie ból to mam receptę z zastrzykami.
Nie będę jednak opisywać historii mojego kolana. Najważniejsze, że będę mogła jeździć na rowerze, tylko muszę uważać.
             Pokażę jeszcze palmę którą zrobiłam w piątek na zajęciach  sekcji artystycznej

I jeszcze raz moje jajko  na podstawce, którą zrobiłam już dawno ale nie bardzo mi się podobała.
                          Teraz razem z jajkiem stanowią dość ładny komplet.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających:))

środa, 19 marca 2014

Quillingowe jajka.

Z quillingowymi ozdobami spotkałam się po raz pierwszy w ubiegłym roku.
Zrobiłam wtedy dwa jajka.
Napisałam nawet kursik jak wykonałam  jedno z nich.TUTAJ
 Dzisiaj chcę pokazać jajka zrobione w tym roku.
Pierwsze z nich jest tej samej wielkości co ubiegłoroczne wykonane z pasków 5mm.

Dwa następne wykonane z paseczków 2,5 mm, są mniejsze i chyba delikatniejsze.

Jak na razie to wszystkie jajka które zrobiłam.
Okazuje się ,że sprawia mi przyjemność wykonywanie ozdób metodą quillingową.
Prawdopodobnie zrobię więcej.
Na zakonczenie dzisiejszego postu chcę napisać, że dostałam  wyróżnienie "LIEBSTER award"

od  IWONKI , która wita odwiedzających pięknym motto " Witam miłych gości na balkonie pod lipą",
a jej pasja to koronki.
Iwonko dziękuję za wyróżnienie .
Odpowiadam na pytania.
1.Najczęściej wieczorem.
2.Różnie.Często nie potrafię przerwać zaczętej pracy.
3.Lubię zmiany.Mam szeroki wachlarz zainteresowań.Chętnie uczę się czegoś nowego.
4.Tak.Członkinie grupy artystycznej , zajęć plastycznych, klubu fotograficznego, klubu turystycznego przy UTW - to panie z pasją tak jak my.
5.Trudno mi powiedzieć, różnie- czasami zainteresuje mnie oprawa plastyczna lub motto tak jak u Ciebie, innym razem cudeńka które wykonują blogerki. Bardzo lubię też blogi opisujące podróże z pięknymi zdjęciami, a czasmi zainteresuje mnie zwyczajnie treść  .

Mam nadzieję,że jesteś Iwono zadowolona z moich odpowiedzi.
Muszę jeszcze nominować 10 blogów.Spróbuję.
1. Ataner
2.Bałaganik eve- jank
3.bez odwrotu
4.Haftem malowane
5.I tu i tam
6.Kącik sznurka i szydełka
7.Moje pomysły na życie
8.Mój kawalek przyrody
9.To co robię i co lubię
10. To i owo u Wandy
Teraz najtrudniejsze-pytania.
Nie,pytań nie będzie.Napiszcie tylko kilka słów na temat swoich pasji i nominujcie następne blogi:))

Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich.






niedziela, 16 marca 2014

Butelki- decupage.

Corocznie nasz Dom Kultury organizuje  przedstawienie podsumowujące całoroczną pracę z dziećmi i młodzieżą. W przedstawieniu tym prezentują się wszystkie sekcje. Przerywnikami między popisami sekcji są krótkie scenki w wykonaniu instruktorów. Całość połączona  tematycznie  tworzy prawdziwe show.
W tym roku:
UTW rok rocznie ma jakiś swój malutki udział
W tym roku Kabaret Bakalaret  w pirackich strojach rozpoczynał widowisko, a my z sekcji artystycznej
ozdobiliśmy butelki( metodą decupage) w których, w trakcie przedstawienia ,  pracownicy Domu Kultury przekazywali podziękowania swoim sprzymierzeńcom( przyjaciołom i sponsorom).
Tematyka ozdób miała łączyć się z tematyką widowiska. Każda z nas miała zrobić po dwie butelki, ale jak zawsze są osoby które robią zawsze więcej  i osoby które robią mniej.
Butelki zostały już rozdane, więc mogę swoje pokazać.
Tak wygląda  pierwsza butelka:
.
z przodu,
z boku
i z tyłu.
Taka jest druga,
a tak wyglądają razem.
Nie wiem czy moje  ktoś otrzymał., bo butelki  koleżanek były naprawdę ładne .

A teraz kilka zdjęć z widowiska.(Siedziałam w dość odległym rzędzie stąd nienajlepsze .)
Przed rozpoczęciem.
Przepięknie tanczące nimfy wodne.
" Pluskające" różnokolorowe rybki. 
Złota doskonale się czuła w towarzystwie ośmiornicy i kraba .
Okrętem przypłynęli groźni piraci.
Na koniec Neptun wezwał swoich podwładnych  i był ....FINISZ.
Widowisko bardzo mi się podobało. 
Mamy bardzo zdolne dzieci i młodzież . Pięknie tańczyły i śpiewały.
Dla instruktorow należą się oklaski za solidne przygotowanie swoich podopiecznych.

Jak zawsze pozdrawiam wszystkich odwiedzających:))