Nasi pryncypałowie Marylka i Andrzej biorąc pod uwagę uciążliwość tak długiej jazdy, zaplanowali przerwy w podróży na rozprostowanie nóg.
Jedną z przerw było zwiedzanie Zamku Moszna słynącego z 99 wież i 365 pomieszczeń.
Już z daleka wśród drzew zobaczyliśmy kolorowy dach z wieżyczkami.
a po chwili ukazał nam się cały i zachwycił swoją bajkową architekturą.
Obfotografowałam go z każdej strony.
Szkoda ,że tego dnia nie świeciło słońce, zdjęcia byłyby ciekawsze.
Od strony parku staw z fontannami.
Pięknie ozdobiony krużganek.
W wewnątrz do zwiedzania udostępnionych jest tylko kilka pomieszczeń.
Jedno z nich.
Stylowe meble, drewniane rzeźbione buazerie,
ciekawe okna.
Po zwiedzeniu zamku
poszliśmy na spacer
do zamkowego parku
Szliśmy aleją wzdłuż której rosły
kilkusetletnie dęby
i lipy.Aż zaszliśmy na mały cmentarz .
Tu chwila refleksji nad upływającym czasem, nad przemijaniem .
I powrót do zamku .
Jeszcze jeden mostek ukryty wśród drzew.
Jeszcze stara sosna wyglądająca jak olbrzymi bonsai.
Jeszcze pamiątkowe zdjęcie na tle zamku.
I to wszystko na dzisiaj.
Pozdrawiam jak zawsze wszystkich serdecznie:))















































