Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2021r. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2021r. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 czerwca 2021

Kostka Rubika- jak ułożyć, cz I.


Dzisiaj chcę zapisać mój sposób układania kostki Rubika.

Pierwszy krok to ustalenie która ścianka będzie u góry. Oczywiście może być każda ale  musimy wybrać i podczas układania cały czas o tym pamiętać. Niech to będzie np. zielony

                                                                   zdj. 1

Teraz muszę ułożyć ”krzyż” z tego samego koloru .Do ułożenia „krzyża” zwracam uwagę na  sześcianiki środkowe.

                                                                                 zdj. 2

Oczywiście ułożenie za każdym razem może być inne. To nie ma znaczenia, bo za chwilę i tak poruszając kostką zmienimy ich położenie. Wybieramy ten,  który w najłatwiejszy sposób można przesunąć na górną ściankę. U mnie jest to 2.

                                                                               zdj.3
Wystarczy prawą zewnętrzną ścianę( dalej będę używała skrótów PZŚ lub LZŚ - lewa zewnętrzna ściana i analogicznie)obrócić do góry.

zdj.4
Sześcianik nr2 jest na swoim miejscu. Od tej pory w dalszym ciągu pamiętamy o tym ,że zielona ściana jest zawsze u góry, ale zwracamy też uwagę na boczne ścianki. Sześcianik nr2  ma zielony i  pomarańczowy kwadracik. Zatem musi być na  ścianie zielonej i pomarańczowej. Czas na odszukanie środka pomarańczowego. U mnie widać go z boku (biała *).Wystarczy obrócić górną (zieloną ) ścianką w lewo lub 2 i 3 poziomem w prawo.
zdj.5
Od tego momentu możemy obracać, przesuwać całą kostką , pojedyncze  poziomy lub ścianami  ale zawsze pamiętając, że sześcianik nr2 musi być na ściance zielonej i pomarańczowej. Dobrze jest też zapamiętać kolor ścianek sąsiednich.

                                                                                      zdj. 6

O kolorze ścianki decyduje środkowy kwadracik.

Wiem ,  może się komuś wydawać ,że metoda którą pokazuję jest bardzo długa. Są oczywiście krótkie oparte o pewne schematy ( algorytmy) ale są to dla ludzi o bardzo dobrej pamięci, moja natomiast opiera się o logiczne myślenie, obserwowanie całej  kostki i wzajemnego położenia małych sześcianików. Mój rekord to 3 min, ale miałam uczniów którzy układali krócej. Dzisiaj piszę mój post ponieważ spotkałam  byłą uczennicę , jest dorosłą osobą i po latach wciąż pamięta mój sposób układania kostki Rubika.

Wracamy do układania. Musimy poszukać pozostałe sześcianiki które były oznaczone 1, 3 i 4.  Jeden z nich widzę(zd.6) jest na dole. Gdybym nie miała innego wyjścia to zabrałabym się za niego, ale warto  obejrzeć kostkę , może znajdę łatwiejsze położenie zielonego sześcianiku.

                                                                                     zd.7

Znalazłam na poziomie drugim dwa z mich . Będę musiała obrócić ku górze  jedną z zewnętrznych ścianek .  Obracając ścianką po lewej stronie usunęłabym zielony kwadracik który  jest już w  dobrym miejscu . Zatem obrót LZŚ odpada. Może wiec PZŚ. Może, ale wiemy że ważny jest kolor drugiego kwadracika na  sześcianiku. 

                                                                           zdj.8

Zajmę się sześcianikiem na PZŚ- zielono żółty.

. Gdybym od razu chciała za pomocą obrotu PZŚ  do  góry , to owszem zielony kwadracik byłby na swojej ściance(*) ale żółty znalazł by się na czerwonej (+) a tam go nie chcemy. Można by było ruszyć ku górze LZŚ. Na pewno już wiecie ,że to żółty kwadracik znalazłby się na ściance zielonej.

Jednym słowem trzeba zmienić położenie sześcianiku (1).On musi się znaleźć po drugiej stronie żółtej ścianki. Otrzymamy to obracając  2i 3 poziomem w lewo. Można tylko 2, ale mi jest wygodniej gdy trzymam górę a obracam 2 i 3 poziom .

                                                                           

                                                                                 zdj.9

Teraz rozważając analogicznie jak wyżej, obracając PZŚ do góry mamy.

                                                                            zdj. 10

Sześcianik (1) jest na swoim miejscu ale nie zgadzają się ścianki .Wystarczy wrócić poziomem 2i3 w prawą stronę. Za każdym razem sprawdzamy kolor bocznych ścian.



                                                                           zdj. 11

Na zdjęciu 11 widać  dwa potrzebne nam sześciany. Najpierw zajmę się tym z drugiego poziomu ponieważ sposób postępowania będzie prawie identyczny do poprzedniego. 

Oznaczmy go (3).Wiemy już, że ważny jest też kolor drugiego kwadracika. U mnie jest czerwony. Obróciłam tak całą kostkę ,żeby widzieć zarówno (3) jak i ściankę czerwoną. Cały czas pamiętam ,że o kolorze ścianki decyduje środkowy kwadracik.


                                                        zdj.12

Sześcianik (3) jest na ściance żółtej. Mogę obrócić drugi poziom  w prawo jeden lub dwa razy.(3)znajdzie się za każdym razem na ściance czerwonej, tam gdzie * lub +.

                                                                             zdj.13
 Ja oczywiście wiem ,że  (*) to złe miejsce ale wy możecie sobie sprawdzić dlaczego. 
Przesunę do (+) . Nie zwracajcie uwagi na zmiany w trzecim poziom, obracam go dla wygody. Dla nas liczy się poziom drugi.

Niech was nie zmyli pomarańczowy kwadracik @. My wiemy ,że jest to miejsce czerwonej ściany. Zatem obracając do góry LZŚ (3)znajdzie się na odpowiednim miejscu.


Wystarczy obrócić drugim poziomem w lewo, żeby zgadzał się kolor bocznej ściany.


Pozostał nam ostatni sześcianik i będzie gotowy krzyż.

(4) leży zupełnie inaczej niż trzy pozostałe. Najlepiej obrócić  środkową cześć do góry i (4)znajdzie się  na swoim miejscu. Tak, ale co zrobić żeby nie zniszczyć już ułożonych zielonych kwadracików.?

Trzeba je ochronić. Uciec na jedną lub drugą stronę.


Uciekłam w lewo obracając dwa ostanie rzędy i wprowadzę  obrotem środkowej części w górę (4 )na odpowiednie miejsce.


Wprowadzam z powrotem ochraniane zielone kwadraciki. Obracając dwa ostanie rzędy tym razem w prawą stronę.

Nie zgadzają  się jeszcze kolory bocznych ścian. Obracamy środkową poziomą częścią, żeby dopasować.
Osiągnęliśmy cel mamy " krzyż".
Na pewno zauważyliście , że w jednym rogu też pojawił nam się zielony kwadracik. On się nie liczy bo jest na niewłaściwej  ścianie powinien być na żółtej. Możemy go wyrzucić robiąc potrójny ruch.
Tylną ściankę(pionową) obracamy w lewą stronę, w dół.
Najniższy poziom obracamy w prawą stronę.
I powracamy - ostatnią pionową ścianę obracając do góry.

Teraz trzema ruchami włożymy( 5) na właściwe miejsce.
Po pierwsze odszukujemy róg w którym powinna być i obracając najniższym poziomem ustawiamy (5) dokładnie pod tym rogiem.

W sześcianiku (5)trzecia niewidoczna ścianka ma kolor żółty, dlatego musi się znaleźć (*).

Nie będziemy ją tam wprowadzać tylko po nią zejdziemy lewą zewnętrzną ścianą. Żeby nie zmienić położenia (5) trzeba ją ochronić. Obracam najniższym poziomem w prawo.

 Obracając  w dół LZŚ schodzimy po (5) .

Obracając najniższym poziomem w lewo wprowadzamy (5) we właściwe miejsce(*).

Obracamy LZŚ do góry zabierając ze sobą (5).

Podczas układania kostki wiele czynności się powtarza. Tak właśnie jest w tym momencie.

Szukamy na najniższym poziomie sześcianiku z zielonym kolorem. i układamy go pod właściwym górnym  rogiem.

Ochraniam (6).- obrót w prawo najniższym poziomem.
Schodzę po (6)- obrót w dół tylną ścianką.
(6) się cofa- obród w lewo najniższym poziomem.

Zabieramy( 6)do góry- obrót LZŚ do góry.

W dolnym  rogu mamy następny narożny sześcian z zielonym kwadratem (7)

Czynności :.

-układamy pod właściwym górnym rogiem

-Ochraniamy 

-Schodzimy  po nią

-(7) się cofa

-zabieramy (7) do góry.

Postępując dokładnie tak samo  z ostatnim narożnikiem, ułożymy prawidłowo górną ściankę.


Na tym zakończymy. Myślę, że jak na pierwszy raz to dużo. 

Jeżeli ktoś naprawdę chce się nauczyć szybkiego układania kostki to musi ćwiczyć. Wiem z doświadczenia ,ze wiele osób potrafi ułożyć jedną ściankę, ale najczęściej bez uwzględniania koloru ścianek bocznych. A może ktoś ma własny sposób  na ułożenie jednej ścianki a chce się nauczyć dalej to zapraszam do następnego posty.

sobota, 13 lutego 2021

Dziesięciolecie

 Za kila dni , a dokładnie za 4 minie 10 lat od chwili gdy zaczęłam prowadzić ten blog.

         Dziesięciolecie

Założyłam go z myślą pokazania życia seniorów na Uniwersytecie Trzeciego Wieku i taki początkowo był. 

 Ponad 200 postów dotyczy życia na UTW.  

Najwięcej z  Sekcji Turystycznej

Na zdjęciu nasza grupa na jednej z wycieczek. W tle piękny zamek w Mosznej.

Liczba wycieczek na których byliśmy w ciągu tych 10 lat zbliża się do setki .Zwiedziliśmy wiele bliższych i dalszych,  zakątków naszego kraju, ale najbliższą  okolicę poznawaliśmy jeżdżąc na rowerach.

 Przejechaliśmy wiele kilometrów. Poznaliśmy dokładnie okolice Świebodzina , które przedtem znaliśmy tylko z nazwy.
Starałam się pokazać zajęcia słuchaczy  w różnych sekcjach. Napisałam 20 kursików pokazujących jak w dość prosty sposób wykonać ozdoby  związane ze świętem  Bożego Narodzenia , Wielkanocy  lub innych okoliczności. Muszę napisać ,że to  właśnie  kursiki w moim blogu mają największe powodzenie( nawet po kilkanaście  tysięcy wejść.)
 
W pierwszych latach mój blog był prawdziwą kroniką naszego UTW .

Z czasem jednak stawał się bardziej osobisty .
Blisko połowa z postów minionego dziesięciolecia pokazuje moje przemyślenia , moje spojrzenie na świat, na życie, na upływający czas.

Dziesięć lat to" szmat " czasu . 

Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających.





środa, 6 stycznia 2021

Moje obrazy - muzycy

 Tak sobie myślę, że moja przygoda z malowaniem dobiegła końca. Już dawno skończyłam malować ostatniego  z moich muzykantów - saksofonistę.

Chociaż teraz patrząc wydaje mi się ,że jest jakoś niestarannie wykończony i mogłabym jeszcze nad nim popracować.
 Najprawdopodobniej nie zabiorę się już za niego , bo tak jak napisałam uciekła gdzieś ode mnie umiejętność malowania, a przynajmniej wiara , że cokolwiek potrafię jeszcze namalować .
Dlatego piszę ten post i mam nadzieję ,że jeszcze kilka napiszę.
Powyciągałam bowiem z zakamarów swoje prace i zdjęcia tych które wiszą na ścianach rodziny znajomych i nieznajomych. Pokazując je może wróci do mnie to co gdzieś straciłam.
A więc na początek moi muzykanci.

Są to małe obrazki na płótnie 30x40 cm. Wykonane akrylem.


Pamiętam z jakim zapałem zabrałam się za malowanie pierwszego  muzyka.
Był to większy obraz, na płótnie 50x60 cm.  Świerszcz kontrabasista.
Z tego cyklu namalowałam kilka lat temu dwa obrazy  dość duże bo 100x70cm ale na brystolu.
                                   


                               Zdjęcie nie najlepsze, ponieważ obraz jest pod szkłem .
Pozdrawiam serdecznie:))