poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Wyprawa rowerowa 4- wakacje

Wczoraj od rana, na niebie kłębiły się chmury.

Gdy jest taka niepewna pogoda, dzwonimy do siebie, wspólnie zastanawiamy się -jechać czy może nie ryzykować.
Tydzień temu zrezygnowaliśmy z powodu "wiszącego w powietrzu "deszczu.
Wczoraj wszyscy byliśmy zdania - jedziemy. Najwyżej zmokniemy.
  
 Jesteśmy pełni optymizmu.
Po chwili jednak.

Jak widać, deszcz dla nas nie straszny, jesteśmy przygotowani.

Od peleryn zrobiło się kolorowo.
 Dołączyły do nas spóźnione koleżanki i za chwilę ruszyliśmy w deszczową wyprawę.
Pojechaliśmy nad jezioro Czerniak.


Deszcz wciąż padał.

Znaleźliśmy jednak suche miejsce.

Jeszcze tylko małe zabiegi kosmetyczne.



                                                     Biesiada była huczna.

                                          Była kawa, cukierki, czekolada i śliwki.


                                                A ile było śmiechu, wspomnień.

                                               Zrobiliśmy stroik z jarzębiny i śliwek.

Gdy deszcz przestał na chwilę padać poszliśmy na pomost zrobić wspólne zdjęcie. Niestety nie było nikogo, kto mógłby je zrobić.

 Poradziliśmy sobie.


 
Znalazły się odważne i zanurzyły nogi w wodzie.


Na brzegu zauważyłam drobne kwiatki.





           W drodze powrotnej

zatrzymaliśmy się w lesie.
Szukaliśmy grzybów.
 Były różne .

A to już moja wnusia z  koroną  na głowie, przygląda się zebranym przez nas grzybom.

5 komentarzy:

  1. Tereniu Wasz grupa jest wspaniała,mimo deszczu humory Wam dopisują.Stroik wyszedł rewelacyjnie,jesteście uśmiechnięci i radośni.Nawet grzybobranie się udało.Tereniu wnusia w koronie wygląda ślicznie.Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać,że połknęłyście już bakcyla rowerowego.Nie straszny deszcz, wiatr i ciężkie chmury na niebie.Co tam, ważne,że się kręci!!!A ile wrażeń i przyjemności.Jesteście wspaniali!
    A Ty Teniu,jak dobrze, że opisujesz,dzięki temu jesteśmy na bieżąco.Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam Was i to bardzo. To wspaniałe mieć takich przyjaciół, których bawi to samo. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubie takie grupy, ktore maja podobne upodobania i razem swietnie im jest! Mam taka grupe w Wenezueli i tez sobie tak uprzyjemniamy czas ...
    Dzieki za wizyte na moim blogu..ciesze sie i zapisuje twoj blog do moich ulubionych..pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawiam sie i jednoczesnie martwie, co bedziecie robili zima. Mysle jednak, ze Wasz Rodzynek wymysli inna dyscypline sportu, bo zima wycieczki rowerowe to raczej nie bardzo:)
    Wy jednak jestescie niesamowici i ze zdjec wynika, ze energia Was rozpiera wiec ciekawa jestem co wymyslicie.
    Jezioro cudowne, sama bym do niego wskoczyla nawet w ciuchach:))))

    OdpowiedzUsuń