wtorek, 31 maja 2011

HISTORIA PEWNEGO CHABROWEGO WIANKA

Ania wspomina - "....chabry na łące. Zbierałam je w dzieciństwie razem z moją mamą."
Myślę, że wielu z nas ma podobne  wspomnienia.
Wczoraj wieczorem opowiedziałam  bajkę dla moich wnuczek, bardzo im się spodobała.
Dziś spróbuję ją zapisać .
Może i wam się spodoba, może waszym dzieciom, a może wśród was jest babcia i też opowie ją swoim wnukom.

Wydawało by się ,że babcia Tenia jest zwyczajną babcią. Ma siwe włosy, zmarszczki na twarzy i dużo, dużo lat. Na pierwszy rzut oka niczym się nie różni od innych babci.
 A jednak.
Babcia Tenia lubi jeździć na rowerze.
Razem ze swoimi przyjaciółmi z UTW w każdą niedzielę wyrusza na wyprawę.
 Zwiedza najbliższą okolicę zachwyca się otaczającą przyrodą:
 wiosną gdy budzi się z zimowego snu,
latem - rozwiniętą  w pełni 
i  przebarwioną pięknie jesienią.



 Na poboczu drogi po której jechała na rowerze, babcia Tenia , rosły chabry.
Babci wydawało się, że chabry wołają:
-Zatrzymaj się .
-Popatrz na nas z bliska.
-Przytul nas .
-Zrób z nas wianek.
Widocznie, przyjaciółki babci, słyszeli, dokładnie, to samo bo cała grupa zatrzymała się.

Po chwili wszystkie panie wiły wianki.
Babcia, nawet nie pamięta kiedy ostatnio plotła wianki. Było to na pewno bardzo dawno temu. Kiedy jej dzieci były małe.
A  WIANEK?
WIANEK był bardzo zadowolony, że to właśnie babcia Tenia go robi.

Gdy był gotowy.
Dumnie patrzył na świat z głowy babci.

Szepnął jej do ucha, że uwielbia czerwone maki, które właśnie otoczyły go z każdej strony.

 
Lubił być w towarzystwie.
Porozmawiał sobie z innymi wiankami.

Wianki były trochę zarozumiałe.
 Każdy uważał, że jest najpiękniejszy i, że leży na najładniejszej głowie.


Babcia zabrała go do domu.
Przez chwilę leżał w centralnym miejscu-na stole, w dużym pokoju.


Później na ławie.




Nawet zaczynało mu się trochę nudzić...gdy nagle otworzyły się drzwi  i weszły  babci wnuczki : Wiki i Pati. 
Zrobiło się wesoło.
Wszyscy oglądali  WIANEK, podziwiali jaki jest piękny.

 WIANEK cieszył się.

                                                            Każdy chciał go mieć na głowie.

WIANEK był bardzo dumny bo nawet mama dziewczynek go ubrała.

Dziewczynki długo bawiły się WIANKIEM. Nie zniszczyły go. Były bardzo ostrożne i delikatne.

Nawet Kaja brała udział w zabawie.




Po zabawie wszyscy zastanawiali się, gdzie WIANEK ma zamieszkać.
Były różne propozycje.
                                                        Na szafie

                                                  a może na parapecie.
Propozycji było jeszcze kilka.
Babcia Tenia  postanowiła:
 WIANEK zamieszka na balkonie.
                                                        Dostał zieloną wstążkę.


Jego częstym gościem będzie Kaja.
Dziewczynkom babcia obiecała, że jak tylko będzie padał deszcz to WIANEK weźmiemy do domu.

7 komentarzy:

  1. Solidnie Teniu zrobiłaś ten wianek. Tyle przymiarek a nadal jest cały. Następnym razem zrób wnuczkom po jednym wianku na główkę, niechże będą mogły poczuć się prawdziwymi księżniczkami. Zrób też wielki bukiet z polnych kwiatów do wazonu. O tej porze roku są takie piękne.
    Masz śliczną rodzinkę a Kaja - pieska przeurocza. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Aniu.
    O bukiecie nie pomyślałam ,ale to dobry pomysł:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna bajka o wianku z chabrów!!!Dobrze mieć taką babcię która tak opowiada!Pozdrawiam:)*
    Maryla.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tereniu,bukiet z polnych kwiatów zapewne zrobisz na następnej wyprawie rowerowej!Życzę udanych wypraw.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Marylko
    Od kiedy mam wnuki opowiadanie bajek sprawia mi przyjemność:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Tereniu bajka wspaniała o chabrach.Wianek solidny,wnuki miały wspaniałą zabawę...Cieplutko pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekny ten wianek. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń